• Wpisów: 245
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 15:04
  • Licznik odwiedzin: 21 710 / 1984 dni
 
koraisonia
 
  Cześć kochani ! To dopiero drugi tydzień szkoły, a ja mam już jej serdecznie dość. Wszystko z powodu kartkówek. Niby człowiek się uczy i umie, ale kiedy przychodzi co do czego, to wszystko staje się trudne. Np. dajmy taką biologię. W podręczniku nic nie było o wolnych kościach kończyn górnych i dolnych, ale musieliśmy o tym napisać. Możliwe, że ja czegoś nie doczytałam, bo pamiętam tylko żebra wolne.
   Z angielskiego nie lepiej. Moja pierwsza myśl po dostaniu kartki to : "Pisać czy nie ?". W końcu się zmobilizowałam i wzięłam do pracy. Liczę chociaż na 3.    
kartkówka.jpg

  Jako, że miałam w niedzielę urodziny ( za wszystkie życzenia serdecznie Wam dziękuję :* ) postanowiłam wziąć do szkoły cukierki. Zrobiłam to w celach politycznych, ponieważ w czwartek mam najwięcej lekcji. Udało mi się skrócić matematykę. Dobre i tyle ! Ogólnie czułam się dość głupio przy rozdawaniu słodyczy, bo właśnie sobie uświadomiłam, że niektórzy delikatnie chcą mi powiedzieć, co powinnam w sobie zmienić. Nie mam nic przeciwko większej pewności siebie, ale bądźmy szczerzy, to mi się nie uda.
cukierki.jpg

   Prawdopodobnie należę do wolontariatu. Mieliśmy dzisiaj pierwsze spotkanie, na które przyszło z 30 osób. Pani ogłosiła konkurs, porozdzielała zadania i wytłumaczyła na czym polega idea naszego klubu. Ja z Gabrielką zapisałyśmy się do pomocy edukacyjnej czyli będziemy pomagać innym uczniom z przedmiotów, w których jesteśmy najlepsze. Obstawiam, że przypadnie mi historia, ewentualnie geografia. Mam nadzieję, że taka pomoc nie będzie szła mozolnie jak odrabianie pracy domowej z młodszą siostrą, bo inaczej zapowiada się prawdziwy horror.

   

wolontariat.png



Maria

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.