• Wpisów: 245
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 15:04
  • Licznik odwiedzin: 21 421 / 1934 dni
 
koraisonia
 
  Witajcie kochani! Ostatnio soboty są bardzo zapracowanymi dniami. Niby jest wolne i cieszymy się z odpoczynku, a tu nam wyskakuje wiele rzeczy do zrobienia. Z racji tego, że w piątek wróciłam bardzo późno do domu ( pierwszy piątek miesiąca ), a potem postanowiłam protestować z powodu niesłusznego oskarżenia mojej osoby o brak możliwości skontaktowania się ze mną w sposób telefoniczny. Mój upór przeciągnął się do godzin wieczornych, w czasie których nie reagowałam na żadne próby rozejmu i właśnie dlatego nie odrobiłam lekcji. Sądzę, że jednak mogłam je napisać, bo dzisiaj musiałam robić wszystko w tempie ekstremalnym.Taaa... Mądry Polak po szkodzie.
protest.jpg

  Dzień zaczęłam od godziny dziesiątej. Godzinę później pędziłam już do kina na spotkanie literackie prowadzone przez znaną pisarkę. Na miejscu okazało się, że trzeba było przynieść własną twórczość. Na szczęście udało mi się wygrać wczorajszy protest i mogłam posłużyć się telefonem. Wystukałam adres (NIE)Przyjaciółki - wersja z pasją i odczytałam wiersz "Kościuszko naszym patronem" wprawiając w osłupienie wszystkich obecnych. Nie, ten wiersz wcale nie był tak powalający, bardziej powalającą informacją jest to, że patronem mojego gimnazjum jest Konopnicka, a podstawówki Broniewski, a ja czytam wiersz o Kościuszce. I tutaj nasuwa się jedno proste wyjaśnienie, mianowicie piszę wiersze na zamówienie ! Wracając do spotkania... Prowadzącej spodobała się moja poezja. Oczywiście, nie zapomniałam napomknąć, że większe doświadczenie mam w prozie. Pisarka zaproponowała więc, żebym przyniosła w grudniu fragmenty "Adrianny i Sylwii", aby zajął się nimi profesjonalista. Po prostu nie wierzę! Jeszcze rok temu wydanie własnej książki było tylko rozmywającym się marzeniem, a teraz wszystko do tego prowadzi.

Maria

poezja-spiewana.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.